KOBIETY - HISTORIA

PRAWDZIWA

Przerażona ostatnimi sytuacjami w Polsce pozwoliłam sobie odbyć małą podróż i zagłębić się w historii praw kobiet. Jest to niemały miszmasz, dlatego, że ciężko było mi skleić wszystkie te fakty razem, aby stanowiły zwięzłą całość. Zdaje sobie sprawę, że niektóre wydarzenia, czy daty mogły umknąć mojej uwadze, ale mam nadzieje, że udało mi się nakreślić burzliwość historii kobiet i równocześnie oddać hołd każdemu, kto stał po ich stronie. Dodatkowo ostrzegam, słowo „Kobiety” zostaje stanowczo nadużyte w poniższym tekście.

Rok 1789. Rewolucja Francuska. Jak zmiany to zmiany. Pierwsze postulaty i wypowiedzi na temat praw kobiet. 1792. Mary Wollstonecraft. Autorka „Wołanie o Prawa Kobiety” - w którym mowa była o nierównym traktowaniu kobiet, męskim honorze, czy o pozornym wyróżnianiu kobiet w społeczeństwie.
 

Mamy rok 1793, Olympe de Gouges, pierwsza kobieta walcząca o prawa kobiet zostaje ścięta za przygotowanie deklaracji Praw Kobiety i Obywatelki w czasie trwającej wtedy rewolucji francuskiej. „Kobieta rodzi się i pozo- staje wolna i równa w prawach mężczyźnie” - Tak brzmiał pierwszy artykuł tej deklaracji. Rzeczywiście, (mówiąc ironicznie) niezwykle kontrowersyjny. W deklaracji znalazł się również punkt mówiący: „ „Skoro kobieta może zgodnie z prawem zawisnąć na szubienicy, winna również mieć prawo stanąć na mównicy”. Olympe na własnej skórze doświadczyła, jak bardzo się myliła. Była ona kobietą niezwykle elokwentną, autorką powieści epistolarnej „Wspomnienia pani de Valmont” i licznych sztuk teatralnych, w tym najgłośniejszej krytykującej niewolnictwo i rasizm. Była również założycielką saloników literackich. Okej, więc Olympe w skrócie mamy

już za sobą. Idziemy więc dalej. Wraz z rewolucją przemysłową kobiety zaczynają zajmować stanowiska w fabrykach-w efekcie coraz bardziej się usamodzielniają. W powietrzu wisi chęć zmian.
 

1839 rok, światu ukazuje się „The Woman of England” autorstwa Sary Ellis. Sara wiele jednak nie wskurała, ale gdy nagle poparcie wyraził mężczyzna, zainteresowanie prawami kobiet wzrosło. Był to John Stuart Mill. Był on jednym z pierwszych mężczyzn stających po stronie kobiet. Ubiegał się o prawa kobiet do rozwodów i zawiera- nia ponownych związków małżeńskich. Spoko. Idziemy dalej.

 

1848 rok-Seneca Falls. Mamy to! Pierwsza konwencja dotycząca praw kobiet. Na czele z Lucretia Mott, Elizabeth Cady Stanton. Kobiety domagają się prawa głosu. 68 kobiet i 32 mężczyzn (aż sama zdziwiłam się tak wysoką liczbą) podpisuje „Declaration of Sentiments”, która zapoczątkowuje dekadę aktywizmu i w efekcie nadanie kobietom praw wyborczych. Frederick Douglass, (również podpisał deklarację) były niewolnik, staje się kobiecym sprzymierzeńcem i pomaga przeforsować nowe postulaty.

 

1849. Pierwsza Kobieta kończy studia medyczne i dostaje tytuł doktora w Stanach Zjednoczonych. Gratuluje- my doktor Elizabeth Blackwell.
 

1865-1870. Anglia. Zaczyna się coś dziać — akcja na rzecz przyznania kobietom praw wyborczych. W Efekcie właścicielki domów płacących podatki uzyskają prawo do głosu w wyborach samorządowych.

 

1882. na świat przychodzi Virgina Woolf. Znana feministka i myślicielka.
 

1869 rok, WAŻNE. 10 grudnia. Wyomig zatwierdza pierwsze w historii prawo nadające kobietom możliwość głosowania i obejmowania stanowisk. Staje się dzięki temu pierwszym stanem, który dopuścił się takiego szaleństwa.
 

1869. Stany Zjednoczone. Powstaje pierwsze Narodowe stowarzyszenie sufrażystek.
 

1897. Londyn. Pierwsza Federacja sufrażystek brytyjskich. Millicent Fawcent zostaje głową federacji. Emelina Pankhurst zostaje jedną z przedstawicielek. Radzę zapamiętać kobitkę.
 

1902. Australia nadaje prawa wyborcze kobietom. Należy jednak zwrócić uwagę na to, że rdzenna ludność otrzymuje prawo do głosowania we WŁASNYM kraju (sorry, ale oni byli tam pierwsi) dopiero w 1962!
 

1906. Finlandia., tam też można już glosować.
 

1908. Dania (w pełni 1915, ale dobry początek).

1913. Norwegia.
 

1915. Islandia.
 

1915 No i proszę (aż mam łzy w oczach), 18 (lub jak niektóre źródła podają 10) listopada, 300 sufrażystek maszeruje w kierunku Izby Parlamentu. Domagają się praw. Na miejscu wita ich kordon policji (z czymś mi się to kojarzy). Aktywistki zostają brutalnie bite, dochodzi również do przemocy seksualnej. Akcja trwa 6 godzin. W wyniku brutalności policji (szarpania za włosy, czy przydeptywania kopytami końskimi) dwie z aktywistek zmarły w tym siostra wspomnianej wyżej Pankhurst, która staje się jedną z najbardziej bojowych sufrażystek. Aresztowano 150 osób. Wiele z nich było molestowanych seksualnie.
 

1915. Kolejne kraje przyznają prawa wyborcze. Holandia (w pełni w 1919), Rosja, Łotwa, Estonia, Urugwaj (w pełni w 1927).

1916. Margaret Sanger otwiera klinikę antykoncepcyjną w Nowym Jorku.
 

1917. - mamy pierwszą Congresswoman. Jeannette Rankin dobra robota.
 

1917. Polskie Kobiety zwołują zjazd Polskich Kobiet. Co jest tego efektem? Nie tylko nadanie praw wyborczych kobietom rok później, ale również PIERWSZE POLSKIE POSŁANKI (You go, girl!)!

1918. POLSKA (okazuje się, że kiedyś, zamiast się cofać jednak była krajem postępowym), Litwa, Niem- cy, Austria, Wielka Brytania (w pełni w 1928), Azerbejdżan, Armenia, Kirgistan. Powoli coraz więcej krajów dołącza do listy (Pełna rozpiska poniżej). Świat coraz bardziej postępowo patrzy na różnice płci. Nadchodzi jednak coś, co na chwile przygłusza tematy praw człowieka, a wręcz całkowicie je neguje-II Wojna Światowa...

 

Lata 50. Tzw. Druga Fala Feminizmu. Zaczynają się debaty o przemocy seksualnej i patologiach w związkach. Zmiany dzieją się w wielu krajach przez co, niemożliwe jest, żeby wspomnieć o wszystkich. Walka o prawa kobiet łączy się z walkami o ogólne respektowanie praw człowieka w tym koniec z dyskryminacjami na tle rasowym.

 

1955. Stany Zjednoczone. Rosa Parks (Ciemnoskóra obywatelka stanów zjednoczonych) odmawia zwolnienia miejsca białoskóremu mężczyźnie. Zaczyna się movement dotyczący praw człowieka. NARESZ- CIE.
 

1964. Prezydent Lyndon B. Johnson podpisuje „Civil Rights Act” o zakazie dyskryminacji na tle raso- wym, religijnym, narodowym, czy ze względu na płeć. (No, powiedzmy, że się udało).

 

Wiele ważnych wydarzeń miało i ma miejsce do dnia dzisiejszego. Notorycznie słyszymy „Po raz pierwszy w historii kobieta...”. Pięknie słuchać o kolejnych postępach w zakresie szanowania praw człowieka.

 

Mimo tego, że ta historia zasługuje na happy end, dalej jesteśmy od niego daleko. Kobiety w bardzo dużym stopniu dyskryminowane są ze względu na swoją płeć. Przemoc fizyczna i psychiczna jest na porządku dziennym.

Według raportu Banku Światowego jedynie w sześciu krajach kobiety mają dokładnie takie same prawa jak mężczyźni. Należy również pamiętać, że cierpią na tym również i oni, którzy zmuszani do fałszywej męskości muszą wyrzec się swojej wrażliwości.W ostatnim czasie zaobserwowałam coraz to większe przyzwolenie władz polskich, a wręcz nawoływanie do seksizmu, nacjonalizmu, czy homofobii. Nigdy przedtem nie widziałam tylu negatywnych wypowiedzi online. Nie możemy się już cofać. Niech te setki lat walki o prawa nie pójdą na marne. Bez Praw Człowieka nie ma prawdziwego społeczeństwa. Szanujmy się nawzajem i pamiętajmy punkt widzenia, zależy od punktu widzenia.

Artykuł stworzony dzięki pomocy Alicji Urbanik Kopeć, prowadzącej stronę „Instytut humanizowania historii polski”, na platformie facebooka

Napisane przez Barbarę Głębocką

Barbara Głębocka

REDAKTOR NACZELNA

PASJONATKA HISTORII WALK O PRAWA CZŁOWIEKA

IMG_5035_edited_edited.jpg